Polska coroczna, świąteczna gehenna
Posted on December 20th, 2007 by admin
Sobota rano. Pobudka. Szybka rotacja w łazience (przy okazji pierwsze potyczki słowne), śniadanie zjadane w pośpiechu i bieg do samochodu. “Nie wziąłem bonów podarunkowych!” (więc kolejna słowna potyczka, z powrotem do domu, z powrotem na parking). Na szczęście zimy bywają ostatnio łagodne, więc nie trzeba skrobać szyb.
