Kościół zły, naginane teorie spiskowe jeszcze gorsze (xkevin)

Każdy wierzący i praktykujący katolik próbuje mnie przekonać że za posługi KK się nie płaci. A tutaj nagle bomba - iura solea. Mało tego że się płaci to jeszcze opłata ta ma swoją nazwę! Zaraz później mały update: no ale opłata nie jest obowiązkowa. I jak zdrowy normalny człowiek ma się w tym nie zgubić? Naprawdę mało jest rzeczy które są bardziej obłudne. Opłata nie jest obowiązkowa - ale podkreślam iura solea jest dobrym zwyczajem i ja napewno będe dawał pieniądze dla swoich duszpasterzy i kurii. Powiedzmy tak, człowiek który przez 20lat swojego życia razem z rodzicami uczestniczył w obrządkach KK, z takich czy innych powodów, zaczyna deklarować sie jako agnostyk lub ateista. Dlaczego śmiesz twierdzić iż nie ma prawa wypowiadania się? Odbierasz komuś prawo do zdania bo stracił wiarę, lub uświadomił sobie że miał ją bardzo słabą!? Z szacunkiem, ale zaczynasz brzmieć jak biskupi oburzający się na to że ktoś w ogóle próbuje kwestionować istnienie funduszu kościelnego. Całą sztuką jest właśnie podjąć dyskusje z tym niewiernym, tracącym wiarę! Najprościej jest osobie niewierzącej zabrać prawo wypowiadania się = kościół katolicki, w jego najczystszej postaci. Pytanie po co zabierasz głos, wtrącasz się do dyskusji, która Ciebie nie dotyczy - nie uznajesz siebie za wierzącego - daletego nie pownineneś mówić, że opłaty w KK za sakramenty powinny lub nie powinny być. Dlaczego? Bo nie należysz do wspólnoty Kościoła - przynajmniej tak uznajesz - dlaczego mamy dopuszczać do dyskusji osoby, które nie uznają zasad Kościoła, które nie wierzą w te same wartości co my, którzy mają inny światopogląd. Skoro nie wierzysz nie wtrącaj się do naszego Kościoła. Co nie zmienia faktu, że Państwo (prócz wyznaniowego) w żaden sposób nie powinno finansować Kościoła - jakiegokolwiek Była ostatnio wigilia i tak się zastanawiałem nad tym wolnym nakryciem, czy gdyby sie tak przejść po wsi, po mieście, jako biedny bezdomny lub głodny student, faktycznie dostałbyś ten ciepły posiłek, czy jest to tylko kolejne czcze gadanie, już właśnie nie KK ale jego wyznawców. Ładnie wygląda wszytko w teorii, na papierze lub jak się mówi o KK, jednak w praktyce - nie podchodź. Masz rację - też się zastanawiałem, też zastanawiałem się dlaczego ten piękny tradycyjny (nie katolicki) gest - który niestety jest pusty. Pytanie tylko gdzie to jest na papierze?