p2p już nie jest potrzebne do ściągania mp3 (wtk_)

tytuł wykopu niczym rewolucja :-) taki oto huraoptymizm. Ja z kolei mam zwyczaj jak czegoś potrzebuje zaglądać najpierw na torrentowe katalogi i łapać nazwy plików, które to potem z użyciem tych wszystkich składni pokroju “intitle:’index.of’…” używam do wyszukania w google folderów do których ludzie ściągnęli dany release.. Często działa. Największy download tym sposobem to hacknięty Leopard ~4gb oraz obraz w dmg 6,66 gb.